Zwykły olej do smażenia.
Biały cukier do herbaty.
Gazowana woda.
Soki z kartonów.
Wysoko procentowe mleko do musli.
To tylko kilka z przykładów, a można byłoby tak wymieniać w nieskonczonosć. Zanim kolejny raz pójdziemy do sklepu warto zapoznać się z listą zamienników. Nie zawsze jest to niezdrowe na zdrowe, ale przynajmniej na zdrowsze. Jeśli czegoś nie można wyeliminować, warto chociaż zredukować.
I tak naprzykład wszelkie "białe" produkty można zastapić "brązowymi" (chleb, makaron, ryż). Są tak samo smaczne, a ich wartosci odżywcze mają lepszy wpływ na nasze zdrowie.
Co do soli, osobiście uważam, że można bez niej żyć (przecież zatrzymuję wodę w organizmie, przez co czujemy się grubsi), dlatego totalna eliminacja jest możliwa. Jednak jeśli ktoś nie wyobraża sobie pomidora, czy ogórka bez soli warto sięgnąć po różową, sól himalajską. Jest najzdrowszą odmianą soli, dostępnej na rynku.
Cukier...temat rzeka, ale krótko. Zamiast cukru-miód. Ma intensywniejszy smak, a nie jest tak szkodliwy dla naszego zdrowia. Jeśli liczymy kalorie, polecam stewię. Istnieją badania, które mówią, ze pomimo tego iż jest nawet 200 razy słodsza od cukru, nie posiada żadnych zbędnych kalorii. Osobiscie nie słodzę herbaty od trzech lat i mam sie dobrze. Uwielbiam zimowe popołudnia z kubkiem herbaty z miodem, plastrem pomarańczy i cynamonem.
Myślę, że kwestia zamienników niezdrowych produktów spożywczych jest ważnym elementem zdrowego odżywiania. Właśnie dlatego z jakis czas powstanie ciąg dalszy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz