
czwartek, 9 kwietnia 2015
Regeneracja- rób to dobrze.
Regeneracja jest potrzebna. Każdemu. Bez względu na to czy potrafimy ćwiczyć 6 dni pod rząd czy tylko 3. Musimy pozwolić naszym mięśniom odpocząć. Przynajmniej jeden dzień tygodnia powinniśmy przeznaczyć na odpoczynek. Jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania i rozbudowy układu mięśniowego. Bez regeneracji nasz trening jest niepełny. Nie myśl sobie, ze jeśli przećwiczysz 30 dni bez przerwy to Twoje efekty będą lepsze niż wtedy, gdy pozwolisz sobie na kilka lżejszych dni. Moze szybciej zrzucisz masę, ale kosztem zdrowia, a przecież nie o to chodzi. Prawda? Nie po to wprowadzamy w naszym życiu zmiany, zaczynami zdrowo się odżywiać, zeby zaprzepaścić to wszystko przemęczeniem mięsni. Za czym czesto idą kontuzje. Naderwane ścięgno nie dość, że boli to uniemożliwia dalszy trening, a co za tym idzie nasza waga będzie skakać w górę. Jak już wspominałam, niedawno zaczęła się moja przygoda z siłownią. Nowe doświadczenie, nowe ćwiczenia, pobudziły do pracy te partie mięśniowe, które dotychczas znajdowały się w fazie spoczynku. Jednakże nie samą siłownią człowiek żyje. Pracuję w fabryce, jestem kontrolerem jakości. Moja praca polega na ciągłym doglądaniu czy z produktem wszystko okay, ciągle jestem w ruchu. Przez około 9 godzin siedzie tylko 50 minut. Zmęczona, fizycznie i psychicznie, po całym dniu pracy wracam do domu i zabieram się za przygotowanie zdrowych posiłków, dla siebie i mojego chłopaka. Cztery posiłki w półtorej godziny. Podwieczorek i kolacja na dany dzień plus drugie śniadanie i obiad na następny. W tej bieganinie mam około 20 minut na odpoczynek. Mimo to nie poddaje się i idę spotkać się ze znajomymi z którymi wspólnie chodzimy ma siłownię. Mam plan treningowy, który staram się wykonywać bardzo starannie co, jak na amatorkę przystało, słabo mi wychodzi. Po treningu siłowym przychodzi czas na cardio. Trzydzieści minut na bieżni. Cały pobyt na siłowni to około dwie godziny. Po powrocie do domu kolacja, prysznic i łóżko, bo rano cały krąg trzeba zacząć od początku. Po 3 dniach takiego pędu moje cialo odmówiło mi posłuszeństwa. Nie miałam siły nic gotować, o siłowni juz nie wspominam. W takiej sytuacji sen jest zbawienny. Godzinna drzemka i człowiek od razu lepiej się czuje. Dzięki temu jutro na siłowni dam z siebie 200%.


Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz