poniedziałek, 18 maja 2015

Czekolada- bez niej ani rusz !

Nazywam się Klaudia i jestem uzależniona od czekolady :) Niestety będąc na diecie, starając się zdrowo odżywiać, trenując muszę walczyć ze swoim, niezdrowym uzależnieniem. Jednak, wciąż pozostaję człowiekiem, który miewa chwile słabości, zwłaszcza w weekendy. Co wtedy zrobić? Oczywiście od czasu do czasu pozwalam sobie zjeść Snickersa, czy kilka kostek (bywa, że całą tabliczkę) mlecznej czekolady, najlepiej takiej z orzechami. Pycha. Staram się jednak, mimo wszystko walczyć z pokusą i umacniać moją silną wolę jak mogę. Szukam zamienników dla rzeczy bez których nie mogę się obyć. Na całe szczęście, dzięki Bogu, w sklepach obok czekolady mlecznej leży, ta mniej przeze mnie kiedyś lubiana, gorzka czekolada. Jeszcze kilka miesięcy temu krzywiłam się na samą myśl o jedzeniu innej, niż mleczna, czekolady. Teraz jednak w mojej szafce znajduje się tabliczka, na kryzysowe sytuacje. Kiedy otaczający świat mnie przytłacza, nie mogę się na niczym skupić, mam zły humor sięgam po kostkę, albo dwie. Tyle wystarczy. Dzięki zawartości kwasu stearynowego powoduje ona uczucie sytości i dodatkowo spowalnia trawienie, dzięki czemu jesteśmy w stanie zjeść o 15% kalorii mniej :) Ale, ale nie ma tak dobrze. Nie może to być pierwsza lepsza GORZKA czekolada, warunkiem na to, aby była zdrową przekąską jest zawartość kakao. Jeśli chcemy, aby nasz grzech przeciwko diecie, miał mniejsze pole rażenia wybierajmy tą, przynajmniej 70%. Każda inna jest zwykłym zapychaczem, pełnym pustych kalorii. Wiem, wiem gorzka czekolada ma taki cierpki smak, ale da się ja polubić. Mnie się udało. Co prawda, nie próbowałam jeszcze tej z wyższą zawartością kakao, ale dla tego uczucia szczęścia, które wywołuje zawarty w niej Tryptofan, jest tego wart. Już sam zapach gorzkiej czekolady, fakt że mogę ją zjeść powoduje uśmiech na mojej twarzy. Co więcej dzięki flawonoidom ( ten sam związek, który występuje m.in w pomidorach, jabłkach czy warzywach strączkowych-czyli jednak czekolada ma coś wspólnego z warzywami!), gorzka czekolada reguluje napięcie mięśniowe, a antyoksydanty spowalniają starzenie się skóry. Przekąska prawie idealna, prawie ! Niestety 100g takiej przyjemności to około 566 kcal. Strasznie dużo ! Ale biorąc pod uwagę wszystkie inne właściwości np. poprawa koncentracji, podniesiony poziom energii (to dla tych aktywnych fizycznie) myślę, że każdy z nas może, z czystym sumieniem zjeść 2-3 kostki dziennie :)



 A tutaj, aktualnie moja ulubiona, niegrzeczna przekąska :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz