Basen
Kick-boxing
Imprezę.
Jak wy uzupełnilibyscie to zdanie?
No, a przecież nie tędy droga. Siłownie, baseny i inne miejsca oferujące zajęcia ruchowe, są właśnie po to, żeby pomóc nam walczyć ze zbednymi kilogramami. Wiem, wiem. Będąc "dużym" wstydzimy się pokazać innym w stroju sportowym. A w normalnym, kiedy chodzimy po ulicach, nie jest nam wstyd? Co za różnica. To tak samo jak z bielizną i bikini. Nie pokażesz się komuś w staniku, ale po plaży paradujesz w dwu-częsciowym stroju do opalania. Jest tak?
Jeżeli jednak nie jesteś w stanie się przełamać, żeby pójść na siłownię, zacznyj biegać.Nie musi to być szybkie tempo. Możesz truchtać, albo biec w takiej samej prędkosci jak chodzisz, ale biegnij. Podczas biegu pracuje więcej partii mięsniowych niż podczas zwykłego marszu.
Biegając można spalić nawet 540 kalorii na godzinę. Tyle zjadasz na obiad.
Oczywistym jest, że nie przebiegniesz godziny jesli do tej pory twoim jedynym spotrem było sięganie po chipsy do miski. Ale biegnij, wstań z kanapy, rusz tyłek i zawalcz o swoje. Podejmij walkę o ciało, którego nie bedziesz musiał/musiała się wstydzić, a którego będą zazdrościć inni.
Bieganie to same zalety. Najszybsza redukcja tkanki tłuszczowej, cellulitu, poprawa pracy serca, krążenia, spowalnia starzenie się skóry, wytwarza endorfiny. Co najważniejsze, biegacze mogą jeść ile chcą, co chcą i nie tyją.
Czy potrzebujesz jeszcze czegos do motywacji?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz