Szukam osoby, która nie lubi siedzieć na kanapie, oglądać ulubionego serialu, wcinać chipsy i zapijać coca-colą. Jest tu taka persona? Czy ktoś jest w stanie powiedzieć: Nie lubię siedzieć i nic nie robić !? No właśnie, pewnie tylko kilka osób jest w tej kwestii stanowczo na NIE, ktoś może się zastanowił, ale jednak zdecydowana większość lubi leniuchować. Tak jest wygodnie ! Bo po co ruszyć tyłek z kanapy dalej niż do lodówki po kolejną butelkę piwa albo pudełko lodów ? Dlaczego mielibyśmy robić coś co nie sprawia nam przyjemności? Wręcz przeciwnie powoduje, że się meczymy, często płaczemy, pocimy? No dlaczego mielibyśmy opuszczać naszą sferę komfortu?
Myślę, że mogę podać kilka powodów dlaczego warto ruszyć dupę i zacząć działać.
- Bo kiedy się ruszamy produkowane są endorfiny, które powodują uczucie radości, utrzymującej się długo po skończonym treningu.
-Bo biegnąc przed siebie mijasz ludzi, którzy się do Ciebie uśmiechaj, tym samym napędzając Cię do działania.
-Bo na siłowni możesz poznać tą jedyną/tego jedynego.
-Bo kiedy zobaczysz, że jesteś w stanie przebiec 5km zachcesz wziąć udział w maratonie.
-Bo patrząc w lustro po zrobionym treningu będzie patrzeć na Ciebie rozpromieniona twarz, a nie ta zszarzała buzia, którą dotychczas tam widujesz.
-Bo dwa podbródki są nie modne.
-Bo opony powinny być w samochodzie, rowerze, skuterze, motorze, ale nie na brzuchu.
-Bo wałami powinniśmy nazywać te kopce piasku chroniące przed powodzią, a nie to co mamy pod pachami.
-Bo wstyd pytać ekspedientkę o większy rozmiar spodni.
-Bo Twoje serce będzie biło dłużej.
Mogłabym tak wymieniać bez końca, serio. Jest całe mnóstwo powodów dla których warto się podnieść, wskoczyć w dres i zrobić trening, pobiegać, pójść na spacer, czy pojeździć na rowerze.
Jako iż jestem autorką tego bloga pozwolę posłużyć sobie, sobą za przykład. Kiedy zaczynałam swoją przygodę, najpierw z odchudzaniem, a teraz po prostu ze zdrowym trybem życia, kupowałam spodnie w rozmiarze 14 (UK) czyli polskie 42, a teraz bez problemu mieszczę się w 10 (UK) czyli polskie 38. Gęba mi się śmieje od ucha do ucha, kiedy kupuję kolejną parę, albo inną część garderoby w rozmiarze S. Taka dumna z siebie to dawno nie byłam. Nie odbieraj sobie powodu do dumy.
WYJDŹ Z DOMU I ZAWALCZ O SWOJE MARZENIA !!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz