poniedziałek, 25 maja 2015

Dieta z bebio.pl-tydzień 3.

Każdy z nas inaczej radzi sobie w stresujących sytuacjach. Jedni idą na shopping, ktoś inny wyładowuje frustracje podczas wysiłku fizycznego, a ja jem. Wszystko! Kiedy tydzień temu dowiedziałam się, że w warsztacie samochodowym (do którego oddaliśmy samochód, aby go naprawiono) ktoś dobił do naszego auta byłam załamana. Zjadłam prawie całą tabliczkę czekolady deserowej, kilka nadprogramowych naleśników, a przed samym pójściem do łóżka miskę serka wiejskiego z truskawkami, byłam obżarta, ale nie potrafiłam nic na to poradzić. Następnego dnia po wizycie  tym warsztacie, całym dniu negocjacji jaką kwotę powinniśmy dostać w ramach rekompensaty itp. zjadłam pudełeczko nutelli z chlebowymi patyczkami (to tylko 200 kcal) i paczkę herbatników belvita. Jadłam wszystko co wpadało mi w ręce, zajadałam swoje stresy. Kiedy przyszła sobota, czyli dzień ważenia byłam cała w nerwach. Bałam się, ze to wszystko co do tej pory osiągnęłam poszło na marne. Stanęłam na wadze, a tam..spadek. Radość nie do opisania. Obiecuję przed sobą i tutaj pisemnie, poprawę!
Z tej sytuacji wyciągam wniosek taki: wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba się nauczyć, aby nie przekraczać pewnych granic.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz